Wszystko dla Boga i Polonii...

+ śp. ks. Mieczysław Maj



Kolejny w tym roku, długoletni duszpasterz na Pomorzu Zachodnim oraz duszpasterz polonijny w Niemczech odchodzi na wieczny odpoczynek do Tego który go wybrał i powołał do swojej służby. Zmarł w Puszczykowie we wtorek, 24 kwietnia. Całe życie serdeczny i otwarty na wszystkich, do których zwracał się pieszczotliwe „Rybciuś”.

Ks. Mieczysław Maj urodził się 26 grudnia 1932 roku w miejscowości Gustawów pow. Radom. Syn Józefa i Zofii z domu Baków w rodzinie rolniczej. Ochrzczony został 1 stycznia 1933 roku w kościele pw. Stanisława Biskupa i Męczennika w parafii Cerekiew k. Radomia. Mając 7 lat rozpoczął naukę w szkole podstawowej w Dąbrówce Podłężnej, gdzie 1945 roku ukończył piątą klasę. W rodzinnej parafii, po przygotowaniu przyjął sakramenty spowiedzi i I Komunii świętej. Następne klasy szkolne szóstą i siódmą ukończył w Jankowicach. Po szkole podstawowej przez rok pomagał w domu rodzinnym, korzystając jedynie z wykładów miejscowego proboszcza. 15 maja 1947 roku przyjął sakrament bierzmowania w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Błotnicy. W 1948 roku rozpoczął dalszą naukę w Państwowym Liceum Ogólnokształcącym im. Chałubińskiego w Radomiu. Po dwóch latach, ze względu na trudne warunki materialne przerwał w 1950 roku naukę w tym liceum i podjął pracę w Zakładach Metalowych w Radomiu. Nauki jednak nie przerywał i kontynuował ją dalej w Liceum Ogólnokształcącym dla Pracujących, kończąc egzaminem maturalnym. Po maturze jeszcze przez kilka miesięcy pracował w Warszawskim Zjednoczeniu Elektromontażu w Radomiu.

15 sierpnia 1952 roku zwrócił do Seminarium Zagranicznego w Poznaniu z prośbą o przyjęcie. Prośbę umotywował tym, iż od najmłodszych lat, i teraz po głębokim namyśle stwierdził, że to jest jego droga powołania. Przepraszał, że tak późno się zgłasza, ale chciał jeszcze po maturze podjąć trochę pracy, aby pomóc rodzinie. Prośba została rozpatrzona pozytywnie.

Do Towarzystwa Chrystusowego wstąpił 10 września 1952 roku. Po dwutygodniowym aspirandacie 29 września 1952 roku rozpoczął w Bydgoszczy kanoniczny nowicjat. Po ukończeniu kanonicznego nowicjatu, 29 września 1953 roku złożył swoją pierwszą profesję zakonną. W podaniu o dopuszczenie napisał: „..mając przed oczyma jasno głośne wolanie Chrystusa jestem zdecydowany oddać się na zawsze i niepodzielnie na służbę tegoż Króla w armii Towarzystwa”.

Po pierwszej profesji zakonnej rozpoczął 30 września 1953 roku w Poznaniu dwuletnie studia filozoficzne w Wyższym Seminarium Duchownym Towarzystwa Chrystusowego ukończone egzaminem tzw. philosophicum. Po filozofii kontynuował w tymże seminarium czteroletnie studia teologiczne, ukończone egzaminami tzw. rigorosum: 22 marca 1956, 27 maja 1958 oraz 12 maja 1959 roku.

W Poznaniu, 8 września 1954 roku ponawiał II profesją zakonną. Następne profesje zakonne ponawiał: III 8 września 1955 roku; IV 8 września 1956 roku; 8 września 1957 roku – wszystkie w Poznaniu. Zakonna profesje dozgonną złożył 19 kwietnia 1958 roku w Morasku k. Poznania.

W czasie studiów teologicznych przyjmował sukcesywnie posługi (zwane wtedy niższymi święceniami), a następnie przyjął wyższe świecenia kapłańskie. Obrzęd tonsury przyjął 8 października 1955 r. z rąk bpa Herbarta Bednorza; ostiariat i lektorat następnego dnia, 9 października również z rąk bpa Bednorza. Następne posługi i święcenia przyjmował z rąk abpa Antoniego Baraniaka: egzorcystat i akolitat 9 lutego 1958 r.; subdiakonat 20 kwietnia 1958 r.; diakonat 28 października 1958 r., oraz święcenia kapłańskie 23 maja 1959 r.

W prośbie o dopuszczenie do święceń kapłańskich napisał: „.. w seminarium miałem możność poznać siebie z jednej strony, a obowiązki i trud kapłana chrystusowca z drugiej strony. Biorąc to pod uwagę mam mocna nadzieję, że z pomocą Niepokalanej, nie będę najemnikiem w Owczarni Jej Syna. Z Nią i Jej całkowicie posłuszny pragnę iść niestrudzenie na poszukiwanie zbłąkanych dusz naszych Braci Wychodźców, dla Niej zdobyć każde polskie i nie tylko polskie serce..”. Wszystkie posługi i święcenia kapłańskie przyjmował w Poznaniu.

Po święceniach kapłańskich, prymicjach i zastępstwach na parafiach otrzymał pierwszą nominację do pracy na placówkę duszpasterską.

14 sierpnia 1959 roku otrzymał nominację na wikariusza współpracownika do parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Maszewie. Pracował tam do 30 sierpnia 1960 roku. Wtedy został przeniesiony na podobne stanowisko do parafii pw. Chrystusa Króla w Dolicach. W Dolicach pracował też rok i 13 czerwca 1961 roku został mianowany wikariuszem współpracownikiem parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Gryficach. Po czterech latach pracy w Gryficach został zwolniony i 15 lipca 1965 roku mianowany wikariuszem współpracownikiem parafii pw. Królowej Polski w Tetyniu.

Po roku pracy w Tetyniu otrzymał dodatkowy dekret mianujący go równocześnie wikariuszem współpracownikiem w parafii pw. Nawiedzenia NMP w Mielęcinie z obowiązkiem obsługiwania miejscowości Sitno. Pracował tam do 1968 roku.

31 sierpnia 1968 roku otrzymał dekret mianujący go wikariuszem współpracownikiem parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Płotach, gdzie pracował do 1971 roku. W lipca 1971 roku został mianowany wikariuszem współpracownikiem parafii pw. św. Józefa w Stargardzie Szczecińskim. Pracując w Stargardzie uzyskał w 1972 roku zgodę przełożonego generalnego ks. Wojciecha Kani na studia teologiczne w Akademii Teologii Katolickiej w oddziale zamiejscowym w Gorzowie. W Stargardzie pracował do 1976 roku.

5 listopada 1976 roku został zwolniony ze Stargardu i mianowany wikariuszem współpracownikiem parafii pw. św. Michała Archanioła w Dobrzanach. Była to już ostatnia parafia na Pomorzu Zachodnim, w której pracował w charakterze wikariusza współpracownika. 1 listopada 1979 roku został zwolniony z pracy w Dobrzanach oraz z pracy w diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Za która otrzymał podziękowanie od ordynariusza boa Kazimierza Majdańskiego.

Wszystkie te parafie w których pracował posiadały jeszcze wiele kościołów filialnych do których trzeba było dojeżdżać z nabożeństwami. Wtedy jeszcze chcąc podołać obowiązkom duszpasterskim, księża na tym terenie odprawiali po cztery msze święte w każdą niedzielę i święto.

12 listopada 1979 roku wyjechał do duszpasterskiej pracy polonijnej w Niemczech, aby zastąpić ks. Walentego Śliwę w Mettman.

Wyjazd ten zaowocował skierowaniem w marcu 1981 roku do polonijnej pracy duszpasterskiej w prowincji niemieckiej. Objął wtedy duszpasterstwo w Bernkaste-Kues. Po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce, brał czynny udział w organizowaniu pomocy dla potrzebujących, zwłaszcza rodzin internowanych. Do niego zwracał się też z prośbą w 1983 roku ówczesny przełożony generalny ks. Czesław Kamiński, aby wesprzeć pomocą rodziny potrzebujące materialnego wsparcia. Dojeżdżał też z posługą duszpasterską do Polaków mieszkających w Dillingen i okolicy.

Od 1984 roku był duszpasterzem w Veldenz oraz w Noviand, gdzie pracował do 1989 roku. Wtedy to został przeniesiony do Essen, a następnie został od 1991 roku proboszczem w Ittersdorf. Była to jego ostatnia placówka duszpasterska w Niemczech,

Z dniem 22 marca 1997 roku został dekretem przełożonego generalnego ks. Tadeusza Winnickiego przeniesiony do Polski, celem odbycia kuracji zdrowotnej.

Po odbyciu kuracji zdrowotnej powrócił na Pomorze Zachodnie i z dniem 1 sierpnia 1997 roku został skierowany do parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie w charakterze rezydenta. Od ordynariusza szczecińsko-kamieńskiego, abpa Mariana Przykuckiego dostał upoważnienie do słuchania spowiedzi na terenie całej archidiecezji. W miarę możliwości włączał się do pomocy duszpasterskiej.

W tej największej szczecińskiej placówce duszpasterskiej w 2009 ro0ku przeżywał swój złoty jubileusz kapłański. Na jubileusz zjeżdżali się liczni parafianie z placówek duszpasterskich Pomorza Zachodniego, a których uprzednio ks. Mieczysław pracował.

Przełożony generalny ks. Tomasz Sielicki skierował specjalne pismo do złotego jubilata pisząc: „..Włączam się w podziękowanie składane Bogu na dar Twojego kapłańskiego powołania realizowanego w Towarzystwie Chrystusowy. Za dotychczasową służbę Czcigodnego Księdza Jubilata, realizacje misji Towarzystwa Chrystusowego w Kościele, w imieniu własnym i całej naszej Wspólnoty, składam serdeczne podziękowanie. Niech Chrystus, Król Wszechświata, wszelkie trudy po swojemu – czyli jak najszczodrzej wynagrodzi; niech hojnie udziela nadprzyrodzonych łask i darów potrzebnych w dawaniu świadectwa o Jego Królestwie”.

Pogarszające się zdrowie i zapewnienie odpowiedniej opieki medycznej było przyczyną przeniesienia 20 marca 2018 roku, ks. Mieczysława do domu zakonnego w Puszczykowie. Opieka tą cieszył się tylko przeszło miesiąc, gdyż 24 kwietnia 2018 roku zmarł w miejscowym szpitalu.

Ks. Mieczysław Maj TChr zmarł we wtorek 24 kwietnia 2018 roku w Puszczykowie. Przeżył 86 lat życia, w tym 66 lata życia zakonnego i 59 lat życia kapłańskiego.

Uroczystości pogrzebowe śp. ks. Mieczysława Maja rozpoczęły się w poniedziałek, 30 kwietnia 2018 roku w kościele parafialnym – Sanktuarium Najświętszego Serca Pana Jezusa w Szczecinie. Zgromadziły licznych kapłanów diecezjalnych i zakonnych – szczególnie współbraci; braci zakonnych; kleryków; nowicjuszy; Siostry Misjonarki Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej; rodzinę zmarłego kapłana Mieczysława; delegacje z parafii w których pracował oraz parafian i przyjaciół zmarłego kapłana z jego ostatniej placówki, ze Szczecina.

Najpierw o godz. 10.30 odmówiono różaniec za zmarłego kapłana, a następnie o 11.00 rozpoczęto mszę świętą pogrzebową, której przewodniczył szczeciński biskup pomocniczy, bp prof. Henryk Wejman, a homilię pogrzebową wygłosił proboszcz parafii Serca Pana Jezusa w Szczecinie ks. Jarosław Staszewski. Podkreślił w niej wielkie i ofiarne zaangażowanie w duszpasterską pracę ks. Mieczysława, na koniec odczytał pozostawiony przez niego testament. Był on wielkim podsumowaniem całej jego pracy, dla dobra drugiego człowieka. Na koniec mszy świętej, wikariusz generalny ks. Bogusław Burgat odczytał list kondolencyjny skierowany przez przełożonego generalnego ks. Ryszarda Głowackiego, w którym podkreślił 41 lat pracy ks. Mieczysława w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej oraz 18 lat posługiwania Polakom w Niemczech. Następnie wikariusz generalny przekazał podziękowanie wszystkim zebranym w kościele, biorącym udział w tych uroczystościach pogrzebowych. Ostatniemu pożegnaniu w kościele przewodniczył również ks. bp H. Wejman, a następnie z wszystkimi uczestnikami odprowadzili trumnę ze zmarłym kapłanem do karawanu i ciało zmarłego kapłana zostało przewiezione na centralny cmentarz szczeciński przy ulicy „Ku Słońcu”. Kondukt i liturgię pożegnalną na cmentarzu prowadził wikariusz generalny Towarzystwa Chrystusowego ks. Bogusław Burgat. Po zakończeniu liturgii pożegnalnej, wikariusz generalny jeszcze raz podziękował rodzinie oraz wszystkim biorącym udział w ziemskim pożegnaniu zmarłego ks. Mieczysława Maja.

Ks. Mieczysław Maj spoczął w kwaterze chrystusowców na centralnym cmentarzu w Szczecinie przy ul. Ku Słońcu, gdzie oczekuje zmartwychwstania.

DOBRY JEZU A NASZ PANIE – DAJ MU WIECZNE SPOCZYWANIE
Ks. Bernard Kołodziej TChr